Forum Lubelskie Forum Akwarystyczno-Terrarystyczne Strona Główna Lubelskie Forum Akwarystyczno-Terrarystyczne
Lubelskie Forum dla Akwarystów i Terrarystów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Problem z pływaniem, zmętnienie oka - Tera
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lubelskie Forum Akwarystyczno-Terrarystyczne Strona Główna -> Choroby
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
annnka
Pirania



Dołączył: 22 Wrz 2005
Posty: 2651
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:43, 23 Kwi 2015    Temat postu:

Zniechęcać nie ale w tym akwarium pozostać nie mogą.
Jest zdecydowanie za małe.
Możesz próbować dodać szyszki olchy, liście dębu ale dopóki nie zapewnisz warunków odpowiednich choćby z 70l na teraz to będą cierpieć.
Bywają szkła za grosze jeżeli cena jest przeszkodą a nie brak miejsca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klaudia3033
Drobniczka



Dołączył: 22 Kwi 2015
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Tychy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:02, 23 Kwi 2015    Temat postu:

Wzięłam te zbrojniki bo wiedziałam że da się je uratować. Jakbym przyszła wcześniej to bym wzięła więcej, wyleczyła i oddała komuś pod opiekę bo nie miałam bym ich gdzie trzymać. Po prostu nie toleruje bezdusznego zabijania zwierząt bez jakiej kol wiek próby ich uratowania. Dla mnie to po prostu był nie do przyjęcia.
Po drugie, wiem co to kwarantanna i jej używam. Przecież nie leczyłam ich w akwarium z innymi rybkami. Nie jestem bez mózgiem. Były w innym o wiele mniejszym zbiorniczku był mały. Ale że tylko były tam na czas leczenia większej szkody im to nie wyrządziło. Powietrze miały zapewnione i kawałek roślinki. Jedynie filtra nie bo po prostu nie posiadam zapasowego wiec dziennie podmieniałam wtedy część wody. Po około miesiącu byłam pewna że są zdrowe. Wiec nie mówcie że ich nie uratowałam. Tam by zgniły na miejscu u mnie przynajmniej mają wizje na dalsze życie.
Co do samej mojej pracy w zoologicznym skąd niby wiesz jak tam pracowałam i jak praca w nim wyglądała?

Rybki kiedyś w stadzie były, źle to napisałam........ czyli wtedy kiedy złożyłam że jeden rodzaj będę miała, ale wtedy i tak zawsze jakieś były samotne.
Do liceum nie interesowałam się tak obsadą rybek. Tata kupował mi te które mu się podobają po parce i wychodził z tego fisz masz. Teraz mam 12 rybek. I to jest przerybnie. To co powiecie na to ze na początku było ich 25? I to wtedy nie z mojej winy. Byłam dzieckiem. W liceum zaczęłam głębiej się nimi interesować. Ale strasznie trudno jest zrobić grupę tych samych ryb w tak małym akwarium. Mam więcej błyszczyków bo miałam plan mieć same je. Ale z przyczyn takich ze ryby się wykruszały z różnych przyczyn. Czasem przez chorobę, czasem przez głupotę opiekuna na czas wakacji a czasem przez samą głupotę ryb. (nie tak dawno temu jedna rybka zaklinowała się w dziurce po przylepcach do filtra i umarła, do tej pory nie wiem jak ona to zrobiła). Dałam ostanio sobie z tym spokój.

Od bardzo długa planuje powiększenie zbiornika ale do puki się nie wyprowadzę nie ma nawet o tym mowy. Jak mówiłam to będzie za rok. Za pół jak się uda.

Zbrojniki wcześniejsze (te co tata kupił) były tak wielkie że dałam je do oczka wodnego. Urosły tam do 30cm. Więc wiem jakie są ogromne. Niestety umarły na pleśniawkę w 3 roku. W oczku nie da się tego tak kontrolować. Kiedy zostały wyłowione była to już bardziej zaawansowana choroba. Pomimo że na zimę były wyławiane. Te mam tylko przypadków losowych. Nie zamierzałam ich mieć.

Alicja robiłam podmianę już tak jak pisałam mam jeszcze raz trochę podmienić?

Na razie w akwarium nie widzę żadnych zmian ryb. Ani w zachowaniu. Każda zachowuje się tak jak się zachowuje normalnie. Ani na umaszczeniu.

A rybka która przebywa oddzielnie (ps ma na imię Kordian wiem że to głupie ale lepiej będzie mi się pisać xD) nadal walczy o życie i co dziwne zaczęła być bardziej żywa pomimo wygiętego kręgosłupa i tego ze cały czas leży. Oczywiście nie je ani nic z tych rzeczy.

Mam zdj ale nie mogę stawić a bym pokazała jak wygląda. To jest taka tera barwiona na niebiesko. Taka kolorowa. Nie całkowicie naturalna.

To nie jest kwestia ani pieniędzy ani miejsca. Tylko … mamy jeszcze niestety. Boją się ze wyleje i zaleje im panele. Dwa razy się to zdarzyło. Raz przez to ze zbiłam akwarium jako dziecko (była to wtedy jeszcze kula) a raz pompka zasała wodę i przez małą rółeczkę wykapała połowa akwarium.
Próbowałam ich przekonać ale to nie takie proste.

W akwarium mam korzeń i żywe rośliny. Piasek i kamienie. Szyszki to może fajny pomysł ale gdzie one tam się zmieszczą jak rośliny większość miejsca zajmują podłoża? Kiedyś były 3 małe no a teraz....trochę się im urosło.

Wybaczcie za moją tak długa wypowieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Akwamaniak
Pirania



Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/4
Skąd: LBN-Czechów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:23, 23 Kwi 2015    Temat postu:

Mieszkasz w Tychach mam tam część rodziny.Smile

Próbowałaś na kieleckim forum są bliżej ciebie i mogą ci pomóc my jedynie możemy ci podpowiedzieć bo za daleko do ciebie..

wyślij mi foto na [link widoczny dla zalogowanych] jest to zastępczy adres ja wrzucę na forum ale dopiero jutro chyba że sie sprężysz..Muszę to zobaczyć Smile


Ostatnio zmieniony przez Akwamaniak dnia Czw 20:24, 23 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
annnka
Pirania



Dołączył: 22 Wrz 2005
Posty: 2651
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:31, 23 Kwi 2015    Temat postu:

Szyszek olchy dajesz kilka sztuk.
Oddaj te ryby weź krewetki najlepiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
adi
Pirania



Dołączył: 27 Wrz 2012
Posty: 2722
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Lublin - Tatary/ wiek 55 lata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:35, 23 Kwi 2015    Temat postu:

Klaudia3033 - Zdziwiła byś się jak bardzo wiem na czym polega praca w większości sklepów Zoologicznych, akwarystyka staje się tam tylko dodatkiem.
Kordiana pewnie już nie uratujesz, ale mętne oko i krwiste wnętrzności padłej ryby, mogły świadczyć o jakiś pasożytach, gdzie u ciebie przy takim przerybieniu nie trudno .
Kordian to coś takiego :
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klaudia3033
Drobniczka



Dołączył: 22 Kwi 2015
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Tychy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:45, 23 Kwi 2015    Temat postu:

Nie nie próbowałam bo nie wiedziałam ze takowe jest.

Adi

Krwiste były u tej padniętej ryby i to dopiero po jej padnieciu.
O tym samym pomyślałam. Tyle ze nie psowało mi to do obiawów Kordiana. Chyba ze jego kolerzanka/kolega (przynaje ze nie wiem jak unich udruznia się płeć) umarł z innych powodów. Pomimo to dałam taki środek na grzyby, pasorzyty itp. W jego stanie mu to nie zaszkodzi a może trochę pomoże.

Tak, o tą rybkę chodzi.

Dodałam zdj do pierwszego posta.


Ostatnio zmieniony przez Klaudia3033 dnia Czw 22:14, 23 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Akwamaniak
Pirania



Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/4
Skąd: LBN-Czechów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:55, 24 Kwi 2015    Temat postu:

Fotki od Klaudii napisała że oka nie widać bo rybka na nim leży








Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klaudia3033
Drobniczka



Dołączył: 22 Kwi 2015
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Tychy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:02, 24 Kwi 2015    Temat postu:

Zdąrzyłam je wstawić do pierwszego posta Wink

I dziasiaj udało mi się zrobić zdj jej oka. Wygląda jakby miało je wysadzić. Mam naadzieje że tak się nie stanie.
Co dziwniesze przychodzę do domu a ona ma prosty kręgosłóp. Leży na dnie ale jej sie wyprostował.
Kompałam ją w Healthosan'ie z topicala.








EdiT:

Kordian wczoraj jadł. Dałam mu kilka płatków i zjadł 2-3 kąski. Bardzo się z tego cieszę Smile Ale nadal nie umie pływać a sytuacja z okiem się nie poprawiła Sad
Pójde kupić coś na te uszkodzenia wewnęczne, ale dopiero w pon. W weekend sklepy zologiczne są nie czyne.

W zbiorniku ogólnym nie zachodzą zadne zmiany. Ryby wyglądają i zachowują się normalnie.
Wiec to chyba nie gruźlica.


EDiT 2:

Rybka czuje się o wiele lepiej. Jest żywotna, je a spóchnięte i zamglone oko prawie znikneło.
Próbuje bardzo utrzymać równowagę i jest z tym też o wiele lepiej niż było ale nadal nie jest dobrze.
Wygląda to tak jakby faktycznie sobie coś uszkodziła, bo nie ważne jak bardzo próbuje i umie utrzymać tej równowagi.
Jeszcze trochę ją potrzymam w tym mniejszym akwariumku i zobacze jak sytuacja potoczy się dalej.
Bardzo ciesze się z jej poprawienia zdrowia Smile

Edit 3:
Rybka prawie wyzdrowiała Very Happy
Myśle że jeszcze tak dwa, trzy dni i powróci do reszty kolerzanek i kolegów Smile

Edit 4:

Jakoś godzinę temu wpuściłam rybkę do akwarium. Po chorobie oka nie ma już śladu. Jest ruchliwa i pełna energii nawet bardziej niż wcześniej. I radzi sobie dość dobrze. Nie przechyla się i nie kołyszę. Ale się bardzo męczy. Ponieważ ma bardzo duży problem z podpłynięciem do tafli wody. Pyszczek kieruje do góry i płynie tam prawie w pionie, machając bardzo energicznie ogonkiem. Jeśli przestanie momentalnie opada na dno. Nie zawiśnie w toni wodnej ani nic tych rzeczy bo nie umie. Żeby odpocząć wpływa między roślinki i się na nich podtrzymuje. Jestem ciekawa czy jest możliwość z tego wyjścia czy jednak uszkodził sobie coś nie odwracalnie?
Żałobniczka od razu do niego podpłynęła i dotrzymywała mu towarzystwa ale niestety przez jego chaotyczne ruchy nie mogą obok siebie pływać.
Ale pomimo wszystko bardzo się cieszę że żyje i ma tyle Energi. Nawet jeśli zostanie już taka. Myślę że spokojnie pożyje jeszcze jakiś czas, pomimo jej kalectwa. Chodź nie ukrawam wolałam bym jej jeszcze trochę pomóc, ale nie wiem już jak.


Ostatnio zmieniony przez Klaudia3033 dnia Nie 18:29, 03 Maj 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lubelskie Forum Akwarystyczno-Terrarystyczne Strona Główna -> Choroby Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin